sobota, 11 stycznia 2014

The Versetile Blogger Awards

Zasady nominacji:

- Musisz podziękować blogowi, który Cię nominował
- Następnie poinformować czytelników bloga. informuję was kochani czytelnicy, że dostałam
 nominację do The Versetile Blogger Awards
- Później ujawnić o sobie 7 faktów o sobie.
- Potem wypisać 11 blogów, które czytasz i twoim zdaniem zasługują na nominacje i poinformować ich o tym.

Jak widać zostałam nominowana do "The Versetil Blogger Awards". Za nominację bardzo dziękuję, jestem pozytywnie zaskoczona.

7 faktów o mnie :
1. Mam na imię Karolina.
2. Mam 14 at.
3. To mój 3 blog.
4. Wierzę w przyjaźń damsko-męską, jestem tego żywym przykładem.
5. Lubię czytać książki.
6. W szkole idzie mi dobrze każdy przedmiot.
7. Noszę soczewki.

Blogi nominowane:

środa, 1 stycznia 2014

Hej :)

Hej xx
To jest mój kolejny blog. Wiem, że nie piszę idealnie, ale się staram i mam nadzieję, że to docenicie.
Prolog już się pojawił więc zapraszam :)

Prolog - ''Cztery minuty''

Cztery minuty to z pozoru tak nie wiele. Niby nic nie znaczący czas, a jednak.
Gdybym spakowała tą głupią książkę od razu, nie było by problemu. Gdybym ją spakowała nie musiałabym słuchać teraz kazania mojej mamy na temat pakowania rzeczy, bo ''przecież możemy się spóźnić, samolot na ciebie nie poczeka''. Trudno.
Dzisiaj mam samolot do Londynu. Do mojego brata - bliźniaka. Mimo, że ja wcale nie chcę do niego lecieć! Nie obchodzi mnie czy się spóźnimy czy nie, chociaż spóźnienie jest mi całkiem na rękę.
Mój brat, wielka gwiazda muzyki pop. Mój kochany braciszek, którego nie widziałam od kilku lat. Zaraz po ukończeniu 14 lat zamieszkał z tatą i jego dziewczyną w Londynie. Przez cały ten czas utrzymywaliśmy dobry kontakt.
Mimo wszystko nie chcę zamieszkać z nim i jego kumplami z zespołu. Nie chcę zaczynać wszystkiego od nowa. Nie chcę zostawiać moich przyjaciół. Nie chcę zostawiać mamy. Nie chcę lecieć do innego kraju gdzie będę sama. Może sama nie do końca, bo mam jeszcze brata, ale on ma swój świat do którego ja nie pasuję.
Wyjście z auta - kolejna kłótnia z mamą. Nie ma co, piękne rozstanie z rodzicielką. Później już tylko bieg do odprawy bagażowej i szybkie przedostanie się do odprawy biletowej. Następnie tylko szok, radość i zaskoczenie - spóźniłam się na samolot. Cztery minuty.
Cztery minuty - nadal to tak niewiele ?
----------------------------------------------------------------------------------------------------
 Czy cztery minuty są w stanie zmienić wasze życie? Otóż wyobraźcie sobie, że tak. Wiem, że to nieprawdopodobne, ale ta krótka chwila jest zwrotem w życiu, początkiem, a zarazem końcem. Możecie się spóźnić lub być trochę szybciej, a wszystko się zmieni. Przeznaczenie czy zwykły przypadek...